• stroze@stanislawkogut.pl
  • 33-331 Stróże 413

Oświadczenia i wystąpienia

 

Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie! Panie Ministrze!

Ja chciałbym pana przeprosić za zachowanie niektórych senatorów. Mam na myśli także panie senatorki…

Przepraszam, ale mówię ogólnie, mówię ogólnie. Panie Ministrze, dokładnie przeglądałem wszystkie te wyroki Trybunału Konstytucyjnego. Pierwszy wyrok był z roku 2012. Pani Senator, była pani 3 kadencje posłem PO. Ja przeczytałem, prześledziłem te kłótnie z panem Jankowskim…

 

Dlaczego przez 5 lat nie zrobiono nic, żeby Trybunał Konstytucyjny, który wnosił zastrzeżenia, był… Ja naprawdę wiem, że pani wprowadzała… I dlatego myśmy czekali – po raz pierwszy o tym mówię – z panem senatorem Gogaczem na to, żeby wszedł… Bo my wiedzieliśmy, że jest projekt rządowy. No naprawdę, można wymieniać poglądy bez obrażania kogokolwiek. Wie pani, ja chylę czoła przed wszystkimi parlamentarzystami, przed paniami i panami senatorami, bo wiem, że wielu z nich pomaga ludziom w potrzebie i robi to w skrytości, nie po to, żeby mieć poklask publiczny. Ja całe życie poświęciłem pomocy ludziom, robię to w skrytości. Tak jest w ewangelii: zamknij się w czterech ścianach i pomagaj człowiekowi. Ja naprawdę boleje nad losem tych ludzi, których dosięgają te eksmisje. Jako człowiek „Solidarności” sam kiedyś pracowałem nad projektem ustawy – po raz pierwszy to mówię – o restrukturyzacji, komercjalizacji i prywatyzacji PKP. I tam majątek był ogromny, jeśli chodzi o zasoby mieszkań zakładowych. I mogę publicznie powiedzieć, że zrobiliśmy idealny zapis, że do 5% wartości mieszkania kolejarze wykupywali… Czasem, Drodzy Państwo, notariusz wziął większe pieniądze, bo płaciła firma, niż wynosiła wartość mieszkania. Ja mogę wszystkich zapewnić, że na pewno na posiedzeniu komisji poruszymy wszystkie poprawki, które nie wykraczają poza zakres materii tej ustawy. Wszystkie poprawki rozpatrzymy i jeżeli będą one korzystne dla lokatorów, na pewno podniosę – ja mogę mówić za siebie – rękę za, podniosę rękę za. Ino też jestem przeciwny wprowadzaniu tylnymi drzwiami – ja nie wiem, jakie są te poprawki – może ustawy, która została złożona… A my to wspólnie z Komisją Ustawodawczą, Drodzy Państwo, rozpatrujemy. Panie Ministrze, naprawdę dziękuję za podjęcie tego tematu, bo to świadczy o tym, że to, co mój rząd, rząd Prawa i Sprawiedliwości mówi, że dobro człowieka na pierwszym miejscu, że my podejmujemy te działania… Bo był czas, było 5 lat, Pani Senator, od 2012 r… Wystarczył rok i dobra wola, żeby te zalecenia Trybunału wprowadzić.

Byłem też, tak jak pani, w programie pani Jaworowicz na temat mieszkań w górnictwie. Chodziło o to, że cwaniaki wykupywały mieszkania zakładowe, że cwaniak wyrzucał ludzi na bruk… Bo to się robi w ten sposób, że się podnosi czynsz, a jak nie, to się wyłącza światło, odcina się wodę, doprowadza się do tego, że człowiek musi opuścić mieszkanie. I naprawdę dla dobra lokatorów na pewno zrobię komisję… Państwo Drodzy, Panie Ministrze, i Biuro Legislacyjne, i pan, i na pewno wszyscy senatorowie dostaniecie wszystkie poprawki. Nie zarobię tego na gwałt, tylko przekażę je wam, żebyście się z nimi zapoznali i żebyśmy zgodnie z sumieniem rozwiązali ten problem, ten drastyczny problem. Bo ja się zgadzam z senatorem Napieralskim. Ruch spółdzielczy jest w całej Europie, a nawet i na świecie. Ale jak nawet w Austrii, w Niemczech czy w Szwajcarii rolnicy się zrzeszają w ruch spółdzielczy, to po to, żeby mieć maszyny rolnicze, żeby faktycznie było tańsze użytkowanie ziemi, a nie jest tak, że jest duża opłata i, tak jak u nas, że każdy ma ciągnik. Ale nie będę wchodził w szczegóły. Panie Ministrze, dziękuję panu za naprawdę ogromny wkład pracy. Myślę, że rozwiążemy ten problem bez żadnej kłótni. Państwo Drodzy, ja powiem tak, powiem zdecydowanie: złodziei trzeba zamykać, ludziom biednym trzeba pomagać, ale też trzeba szanować ludzi za poglądy, bo pan minister jest konstytucyjnym ministrem rządu Rzeczypospolitej, Prawa i Sprawiedliwości, a nie jest chłopcem do bicia. Wychodzi się i się mówi, że nie realizuje… A ja wychodzę i mówię: 5 lat czekania. Dlaczego nie zostało to zrealizowane? Dlaczego tego nie zrealizowano? Dlaczego? Państwo Drodzy, nie pod publiczkę, ino mnie uczono jednego: na pierwszym miejscu jest człowiek jako podmiot i dobro obywateli, a ty, synu drogi – tak mi ojciec mówił – bądź na drugim miejscu. I ojciec mnie nauczył jednego. Prosty chłop, prosty chłoporobotnik, cudowny mój tata, ciągle mówił mi tak: skup się na rozwiązaniu problemu i bądź naprawdę spokojny, a nie w świetle mediów rozwiązuj problemy, bo to nie rozwiąże problemu. Panie Ministrze, zwracam się do pana z prośbą jako przewodniczący Komisji Infrastruktury: przeglądnijcie te poprawki, wszystkie poprawki, i pani senator Staroń, i pana senatora Potocznego, i pana senatora Napieralskiego, żeby naprawdę stwierdzić, czy one są zgodne z materią ustawy przyjętej przez Sejm, bo my czego innego zrobić nie możemy, i naprawdę poprzemy wszystkie poprawki, które są z korzyścią dla ruchu spółdzielczego, dla lokatorów.

Powiem jeszcze, Panie Marszałku, jeśli mogę, może te 5 minut od razu… Opis przedwczorajszego posiedzenia komisji. Państwo Drodzy, ja byłem najbardziej radykalnym związkowcem na kolei, jak trzeba było, to za ludźmi głodowałem 16 dni. Ale to wczorajsze zachowanie niektórych przedstawicieli, obrażanie ministra, gdzie musiałem interweniować: Państwo Drodzy, przepraszam, pan minister ma głos, państwo macie głos, można przedstawić swoje poglądy… Bo ja nikomu nie zabroniłem się wypowiedzieć, każdego dopuszczałem do głosu, nie ograniczając czasu. Było mi wstyd, bo, Państwo Drodzy, jeden z przedstawicieli, nie wymienię nazwiska – w ogóle rodem z Laskowej – jak wyskoczył na pana ministra… Państwo Drodzy, no, przepraszam, nie będę wymieniał nazwiska, powiedziałem, to jest prawie mój okręg… nie mój okręg wyborczy, ale niedaleko mnie, Senatorze Janie. I w związku z tym, Państwo Drodzy, taki apel: naprawdę nie roztrząsajmy tego problemu, ino, tak jak mój świętej pamięci cudowny tata mi mówił, skupmy się na rozwiązaniu problemu.

Dla mnie, Pani Senator, dla mnie pan prezes Jarosław Kaczyński, pan premier, to jest ogromny autorytet. I mimo że ja bym z nim rozmawiał, to ja bym nie powiedział, że klepnął mi cokolwiek… Bo ja wiele razy z nim rozmawiałem i dla mnie to jest mąż stanu. Mąż stanu! Ja codziennie się modlę, żeby wytrzymał tę presję, te ataki na niego, na… Ja nie wiem, ile ludzka psychika może wytrzymać, bo jakby mi zginął brat bliźniak, jakby mi zginęli szwagierka i tylu ludzi, kolegów z Prawa i Sprawiedliwości… A jeszcze jak teraz widzę – to jak wczoraj poszedłem – jakieś ataki, nie wiem z której partii, bo ich nie popieram, ale chyba z partii Petru, latanie do pana prezesa, dawanie mu czegoś czy… No, ludzie… To przecież szacunek…

 (Wicemarszałek Michał Seweryński: To nie jest temat…)

Ale przepraszam, to jest temat, moje zdanie, Panie Marszałku… Ale nie mówię więcej.

(Wicemarszałek Michał Seweryński: Ale przedmiot dyskusji…)

Państwo Drodzy, w związku z tym, no, ja deklaruję, tak jak powiedziałem, że na pewno wszystkie poprawki, które będą z korzyścią dla lokatorów, dla prawa spółdzielczego, będą przegłosowane. I deklaruję, że jak będą niesprzeczne z zakresem ustawy, na pewno zostaną przegłosowane.

Przepraszam, Panie Marszałku, przepraszam państwa. Dziękuję. (Oklaski)